:: Aktualności
  :: Biografia
  :: Oferta
  :: Sprzęt
  :: Warsztaty
  :: Muzyka
  :: Galeria
  :: Linki
  :: Kontakt

:: JAK ZBUDOWAĆ WŁASNY PODKŁAD I JAK GRAĆ DO NIEGO WŁASNĄ SOLÓWKĘ


Podstawowa rzecz, z jakiej musimy sobie zdać sprawę to to, że wygrywając różne dźwięki na instrumencie najczęściej poruszamy się w obrębie jakichś konkretnych układów. Dźwięki te tworzą jakąś konkretna gamę (skalę). My zajmiemy się typową (znaną mam ze szkoły) gamą durową (skalą JOŃSKĄ). Dla uproszczenia sprawy rozważania nasze będziemy realizować w tonacji C dur, co oznacza, że w grę wchodzą dźwięki: C, D, E, F, G, A, H, C, odpowiadające znanym nam ze szkoły: do, re, mi, fa, sol, la, si, do. Dodam tylko, że są to same białe klawisze fortepianu.

Istotne jest to, że na każdym kolejnym stopniu tej gamy, możemy zbudować AKORD. Zanim to zrobimy, musimy wiedzieć jeszcze jedną bardzo ważną sprawę. Mianowicie taką, że dźwięki tej gamy poukładane są w konkretny, ścisły sposób; między nimi występują pół i całe tony (odległość jednego progu na gitarze, to zawsze jest półton). I tak: między dźwiękiem C i D odległość wynosi cały ton (czyli 2 progi). I takie odległości są wszędzie, z wyjątkiem odległości miedzy 2 parami dźwięków, mianowicie E i F oraz H i C. Odległości miedzy tymi dźwiękami to półtony (czyli odległość 1 progu). Jeżeli chcemy mówić globalnie o budowie gamy durowej (czyli dla wszystkich tonacji), to nie używamy nazw dźwięków, tylko mówimy o stopniach. I tak dla tonacji C dur dźwięk C to pierwszy stopień, dźwięk D to drugi stopień, itd.

Czyli podsumowując: PÓŁTONY W GAMIE DUROWEJ (SKALI JOŃSKIEJ) ZNAJDUJĄ SIĘ MIEDZY 3 i 4 STOPNIEM ORAZ 7 i 8 STOPNIEM. J Po co nam to wiedzieć? A po to, że tak, jak napisałem akapit wcześniej, na każdym kolejnym stopniu można zbudować akord i trzeba wiedzieć, w jakiej odległości znajdują się kolejne dźwięki od poprzedniego!

Teraz już to wiemy, więc budujemy akordy. Na pierwszym stopniu gamy C dur powstaje akord durowy i jest to akord C dur; na 2 stopniu gamy C dur (jest to dźwięk oczywiście D) powstaje akord D mol (i co ździwko??? Tak, tak budujemy akordy tylko i wyłącznie z dźwięków gamowłaściwych i takie właśnie tryb (dur/mol) determinuje nam nasza durowa skala); na kolejnym stopniu (czyli 3) mamy dźwięk E (oczywiście cały czas pamiętajmy, że robimy to w tonacji C dur) i jest to akord E mol; kolejny akord to F dur; kolejny G dur; następny A mol; następny H mol o obniżonym piątym stopniem o pół tonu (tak zwany akord zmniejszony - może na razie nie ruszajmy go, bo i brzmi trochę inaczej niż pozostałe i łapie się go dość dziwnie) i znowu oczywiście C dur i jak ktoś chce to dalej w kółko.

Posłuchajcie: mamy akordy, czyli mamy harmonię, czyli możemy zrobić sobie podkład np. do improwizacji w gamie durowej (czyli skali Jońskiej C). Proponuję zagrać sobie wszystkie te akordy techniką barre, zaczynając np. od 8go progu, gdzie leży pryma (pierwszy dźwięk gamy - interwał). Czyli tak na 8 progu mamy C dur, na 10 (bo cały ton miedzy tymi dźwiękami gamy, a budujemy te akordy przecież na dźwiękach gamy) D mol, na 12 E mol, na 13 (odległość 1 progu, bo miedzy tymi stopniami gamy jest naturalny półton) F dur, na 15 G dur, na 17 A mol, na 19 H mol z obniżoną kwintą i na 20 (bo znowu półton naturalny) C dur (taki jak ten pierwszy tylko oktawę (interwał) wyżej).

Patrzcie: mamy cały zestaw akordów, z których możemy sobie ułożyć podkład. Jest tyle opcji wykorzystania tych akordów, miliony kombinacji i układów występowania ich po sobie, rytmów, w jakich można je zagrać, że naprawdę na takim schemacie można zrobić jeszcze coś fajnego!

Możecie to zrobić np. tak: akordy C dur, E mol, D mol i G dur (czyli 1, 3, 2 i 5). I tu jeszcze kilka uwag: twórzcie te układy w taki sposób, żeby raczej zawsze na początku był akord zbudowany na 1 stopniu, a ostatni akord tego Waszego chorusa niech będzie akordem zbudowanym na 5 stopniu gamy (akord dominantowy). Co bardziej zaawansowani mogą sobie zagrać ten akord dominantowy z septymą, czyli dla tonacji C dur będzie to akord G dur i septyma, czyli dźwięk dla niego to dźwięk F. Powstanie wtedy naturalne tzw. ciążenie akordu, które to ładnie rozwiązuje się na tonikę czyli na akord C dur (w tonacji C dur oczywiście). Skonstruowany podkład albo gra kolega, albo odgrywa go coś, na co żeśmy sami go sobie nagrali.

My zaczynamy grać teraz solo! Używamy oczywiście dalej skali C dur, czyli dźwięków (C, D, E, F, G, A, H, C). Napiszę teraz gdzie te dźwięki znajdziemy na gryfie: na strunie E 6 (basowa) kładziemy 2 palec na 8 progu, dalej 4 palec na 10 progu; zmieniamy strunę na A i 1 palec kładziemy na 7 progu, 2 na 8 a 4 na 10tym; zmieniamy strunę na D i 1 palec kładziemy na 7, 3 palec na 9, a 4 na 10; tak samo na następnej strunie; na przed ostatniej strunie H 2 palec na 8 progu a 4 na 10 progu; na ostatniej strunie (E 1) 1 palec na 7 progu 2 palec na 8 a 4 palec na 10 progu.

W ten sposób zagraliśmy dźwięki, którymi będziemy ?ogrywać? nasz podkład i wszystko będzie pięknie żarzyć. Dla bardziej zaawansowanych dodam, że należy starać się wykorzystywać w improwizacji dźwięki akordów, który w danej chwili akurat jest w podkładzie. Wynika z tego, że na bieżąco musimy być świadomi co dzieje się cały czas w podkładzie.

Uwaga: podaję alternatywna skalę, po której można się ?poruszać?, grając improwizację. Jest to skala molowa pentatoniczna. Pamiętajcie: skala molowa pokrewna do durowej leży o tercja małą w dół (3 półtony). Czyli my jesteśmy w C dur, to molowa pokrewna zaczyna się od 5 progu od dźwięku A. Podaję układ tej skali: 1 palec na 5 progu na strunie E6, 4 palec na 8 progu; na strunie A 1 palec na 5 progu, 3 na 7 progu i tak przez następne 2 struny; dopiero na strunie H i E1 taki sam układ jak na E6. Fajna i prosta skala; używa jej wielu gitarzystów. Oczywiście możemy połączyć sobie dwie poznane skale, jak przeanalizujemy to i tak są to takie same dźwięki w tych dwóch skalach, tylko pentatoniczna jest zubożona o dwa dźwięki; Jońska jest 7 stopniowa, a pentatoniczna, jak sama nazwa mówi, 5 stopniowa (5 dźwiękowa). To, co podałem, to oczywiście są schematy, ale nie da się zacząć grać bez wcześniejszego nauczenia się schematycznych podstaw. Potem będziecie grać swoje zupełnie inne rzeczy, które ni jak mają się do tego co napisałem. I jeżeli będzie to fajne, to będzie oznaczało, że osiągnęliście już jakiś poziom, czego wszystkim bardzo serdecznie życzę!


Aktualności | Biografia | Oferta | Sprzęt | Warsztaty | Muzyka | Galeria | Linki | Kontakt